Can Tho, Wietnam

W polowie delty Mekongu

niedziela, 10 kwietnia 2011
W telegraficznym skrocie co sie dzialo przez ostatni tydzien: Sapa, Sajgon, Delta Mekongu... tak jak wczesniej uczulilem sie na robienie zdjec, tak teraz cierpie na uczulenie przed publikowaniem zdjec i ogolnie interneceniem sie. Dopada mnie swiadomosc, ze juz za dwa tygodnie bede w drodze do domu, i nie jest to specjalnie fajne biorac pod uwage jak bardzo zawladnela mna uroda Wietnamu. Jeszcze miesiac temu bylem gotow calkowicie pominac ten kraj w swojej wyprawie. Dzis wiem, ze napewno bede chcial tutaj wrocic kiedys. Jutro dalszy ciag wycieczki po delcie Mekongu, a pojutrze wkraczam do Kambodzy. O ile na poczatku nic mnie nie gonilo, tak teraz nie mam bladego pojecia jak sie wyrobie :)

1 komentarz:

moccas pisze...

oj ciężko wracać, ciężko.. kiedy się zobaczy, że życie może biec inaczej :)

Prześlij komentarz