Kijów, Ukraina

Krioterapia

poniedziałek, 28 lutego 2011
Ukraina przyjela mnie chlodno. Rozpieszczony odwilzami, nie bylem przygotowany na temperatury rzedu -10, -15'C...

Krioterapia, pierwsze bycie obcym. Spokojny, mily poczatek... Teraz tylko opozniony o dwie godziny lot i Tajsko czeka... A chwilowo musze sie pocieszac ukrainskim piwem, jedzonkiem i widokiem ukrainskich dziewczyn. Na pograniczu Europy, czekam na wyrwanie sie do Azji...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza