Pai, Mae Hong Son, Tajlandia

Landszafciki

sobota, 12 marca 2011
Skuterek i jazda. Drugi dzien bede ogladal gorzyste krajobrazy smigajac czerwonym skuterkiem. Pora sucha uniemozliwia rafting, wodospady prawie suche lub suche, ale i tak udalo sie znalezc troche wody gdzie lokalesi i turystesi sie pluskali. Bungalow w ktorym mieszkam znajduje sie niedaleko swiatyni, wiec rano budza mnie, a wieczorem kolysza buddyjskie mantry. Niestety o ile wieczorem brzmi to fajnie, to rano chyba maja proby i nie brzmi to zbyt ladnie i skladnie. Ale ogolnie dobrze jest. W poniedzialek lub wtorek Laos, a do tego czasu pora relaksu :)





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza